Zrobiłam test Gallupa

Siedzę sobie właśnie w jednej z tych piękniejszych wrocławskich miejscówek, wokół siebie słyszę szum rozmów, mimo tego, że pogoda nie zachęca kompletnie do tego aby gdziekolwiek się ruszać. Siedzę przy stoliku z widokiem na patio i gdyby nie fakt, że się nie przygotowałam odpowiednio na temperaturę, to właśnie tam urządziłabym teraz swoje miejsce pracy. Jestem lekko podekscytowana i cały dzień spędzam z myślami wokół jednego tematu. Analizuję wyniki jakie uzyskałam w teście Gallupa, choć może słowo analizuję jest zbyt dużym określeniem. Wyniki w żaden sposób mnie nie zaskoczyły. Okazało się, że moja znajomość własnej osoby jest naprawdę dobra. Mimo to kompletnie nie żałuję, że wydałam pieniądze na sprawdzenie co w trawi piszczy i czy zapiszczy tak jak się faktycznie spodziewałam.

O tym słynnym teście słyszałam już nie raz. Prawdę mówiąc wzmianki na jego temat pojawiały się w moim życiu przy pierwszych krokach podejmowanych w dziedzinie bardziej świadomego samorozwoju, czyli kilka dobrych lat temu. Dopiero jednak w czwartek w środku nocy, gdy sen miał się za nic, a ja po raz kolejny na swoich facebookowych grupach natknęłam się na wątek pracy z talentami poczułam, że chcę to sprawdzić na sobie samej. Zanim jednak opowiem o swoich odczuciach, uczuciach, przemyśleniach i rezultatach, garść informacji technicznych.

.

Czym jest test Gallupa?

.

To najprościej rzecz ujmując narzędzie badające naszą osobowość. Bazuje na prostym założeniu, że oto wszyscy mamy jakieś mocne strony i na nich właśnie powinniśmy się koncentrować w swoim działaniu. Dzięki takiemu podejściu będzie nam zdecydowanie łatwiej i przyjemniej osiągać to co sobie wymyśliliśmy. Test powstał w Instytucie Gallupa i jest wynikiem wizji jaką przedstawił i urzeczywistnił Donald Clifton, człowiek uważany za ojca psychologii mocnych stron właśnie i dziadka psychologii pozytywnej. Z założenia miało być to narzędzie ułatwiajace pracodawcom identyfikację mocnych stron potencjalnych czy faktycznych pracowników. W tym momencie jest jednak wykorzystywany także jednostkowo. Test Gallupa zakłada istnienie u każdego z nas 34 mocnych stron, tak zwanych talentów, z których 5 pierwszych jest dominujących.

.

Jak sam talent rozumiany jest przez twórców tego narzędzia?

.

Talent według Gallupa (ang. theme) to “naturalnie powtarzający się wzorzec myślenia, odczuwania i reagowania, który może być produktywnie wykorzystany. Talent różni się od mocnej strony. Silna strona lub mocna strona to umiejętność stałego, bliskiego doskonałości wykonywania konkretnego zadania.”

.

Jak się wykonuje taki test? Jaki jest jego koszt?

.

Test StrengthsFinder/Gallupa wykonuje się na oficjalnej stronie centrum Gallupa. Gdzie zakładamy konto i wykupujemy dostęp. Możemy to w sumie zrobić w trzech opcjach. Sami decydujemy czy na początku chcemy poznać swoje 5 dominujących talentów, czy od razu wszystkie 34. Cenowo to rozpiętość od 98zł do 245zł. Opcja środkowa za 194zł to rozszerzenie dostępu podstawowego do maksymalnego. No i w sumie tyle. Bez zbędnego utrudniania.

Sam test składa się z 177 pytań, na które nie ma złej odpowiedzi. Dostajemy dwa stwierdzenia i na skali zaznaczamy, które jest nam bliższe. Mamy na każde pytanie 20 sekund, więc czasu do namysłu tak naprawdę nie ma i bardzo często odpowiedzi wybiera się intuicyjnie. Od razu po zakończeniu testu dostajemy na swoją skrzynkę omówienie uzyskanych wyników. Test można wykonać bez problemu w języku polskim. Same jednak opisy rezultatów, na oficjalnej stronie i wszelkie informacje na ich temat widnieją jedynie po angielsku. Nie ma co jednak panikować, jeżeli ta znajomość angielskiego wydaje Ci się kłopotliwa. Na polskiej scenie blogowej jest bowiem kilka oficjalnie certyfikowanych osób, które zgłębiają temat po polsku i dostarczają masę materiałów w naszym ojczystym języku.

.

Gdzie zatem szukać wiedzy na polskim podwórku?

.

Pierwszą przychodzącą mi na myśl i najczęściej mi polecaną osobą jest Dominik Juszczyk, który faktycznie oddał się temu zagadnieniu całkowicie i w blogosferze jest znany właśnie z wiedzy i szkolenia w temacie talentów. Prowadzi tematycznego bloga, nagrywa podcasty, często jest gościem innych twórców. Wiedzy faktycznie jest u niego masa.

Drugą osobą, która powinna również się tutaj z całą pewnością znaleźć, jest Natalia Kwiatkowska, którą w sieci także na spokojnie można znaleźć w kilku miejscach, poczynając od bloga, przez Instagrama, newsletter na youtubie powiedzmy, że kończąc. Natalia zajmuje się głównie zagadnieniem psychologi pozytywnej, ale masę też u niej informacji na temat testu Gallupa właśnie.

No i jest jeszcze Katarzyna Bieleniewicz. Trzeci certyfikowany trener talentów o którym usłyszałam i którego odkryłam. Pole działania tej Pani jest bardzo podobne. Sposoby również. Każdy więc bez problemu znajdzie dla siebie odpowiednią formę przyswajania wiedzy.

To z cała pewnością nie są wszystkie osoby, które w tym temacie działają. O tych jednak usłyszałam, te wyskakują jako pierwsze w wyszukiwaniach google i dla mnie są wystarczającym zasobem do pozyskania wiedzy. Przynajmniej tak sądzę na ten moment.

W celu wyjaśnienia, certyfikowany trener Gallupa to osoba, która ma błogosławieństwo Instytutu w szerzeniu wiedzy na temat talentów. Została przeszkolona z tego w jaki sposób do nich podchodzić, jak z nimi pracować i jak wyciągnąć z nich jak najwięcej.

.

Czy talenty są jakoś poporządkowane?

.

Pewnie, że tak. Każdy talent ma swoją tak zwaną domenę, czyli obszar w którym działa. Domeny są cztery i ich nazwy są bardzo wymowne jeżeli chodzi o obszar działania.

.

Dlaczego jest tak głośno o tym teście? Czym się wyróżnia?

.

Przede wszystkim tym, że jest cholernie trafny. Oczywiście nie jest wyrocznią i świętą prawdą objawioną, która nigdy się nie myli, ale według przedstawionych badań, a co ważniejsze według przypadków osób z którymi miałam okazję o tym rozmawiać okazuje się, że faktycznie te cechy, zwłaszcza przewodnie się sprawdzają. Ludzie skupiający się na mocnych stronach zauważają rzeczywiste efekty, a co ciekawe wiele z nich jest zaskoczonych uzyskanymi wynikami.

Ja kompletnie nie byłam i prawdę mówiąc test nie powiedział mi absolutnie nic czego bym nie wiedziała. Byłam nawet nieco zawiedzona, bo myślałam, że faktycznie też będę miała tak jak wielu innych ludzi uczucie niespodzianki i lekkiego niezrozumienia, że będę miała spory orzech do zgryzienia i masę materiału do opracowania. Tego ostatniego nadal mam wiele, ale główny i pierwszy wniosek z całego badania wyszedł mi taki, że całkiem dobrze się znam.

Zdecydowałam się na zrobienie tej krótszej i też tańszej wersji. Wychodząc z założenia, po zaczerpnięciu opinii, że najpierw najlepiej na tych właśnie przewodnich mocnych stronach się skupić. Z tego co też się już zdążyłam zorientować ludzie wykorzystują pierwszą 10, z nią jeszcze faktycznie pracują, coś działają i robią. Mocne strony jednak z ostatnich pozycji to już takie lekkie tło.

Do tematu usiadłam w czwartek lekko po pierwszej w nocy. Obejrzałam instrukcję jak przeprowadzić test Gallupa w języku polskim, obawiałam się bowiem, że w narzuconym tempie mogę czegoś poprawnie nie zrozumieć i tym samy zakrzywić sobie niepotrzebnie wyniku testu. Potem raz, dwa założyłam konto i wykupiłam dostęp do testu. Całe to zaznaczanie kropek zajęło mi prawie czterdzieści minut, miałam kilka pytań na które kompletnie nie wiedziałam jak mam odpowiedzieć, więc strategicznie zaznaczyłam kółeczko po środku. Pytania są zestawione typowo dla takich testów, tzn na zasadzie „Czytam uważnie instrukcje” i „Lubię natychmiast rozpoczynać pracę”. Przykłady, z którymi się spotkałam w internecie się powtarzają z tymi oficjalnymi z Instytutu i to jest o tyle radosna wiadomość, że przy rozpoczęciu badania jest grzeczna informacja o tym, aby pytań zawartych w teście nie rozpowszechniać, nie kopiować i tak dalej. Co akurat uważam za jak najbardziej sensowne i logiczne.

Sam test cieszy się niezwykle dobrą renomą, o czym zdążyłam wspomnieć już wcześniej. Ma inną, dokładniejszą strukturę niż wiele podobnych popularnych testów i chyba to jest tym kluczem do sukcesu. Ja mimo tego, że nie dowiedziałam się niczego odkrywczego, zdecydowanie nie żałuję, że go wykonałam.

Czarno na białym niezależne ode mnie narzędzie potwierdziło moje stwierdzenia. Fajnie, choć to akurat ma dla mnie małą wartość. Bardziej intryguje mnie fakt, że mam masę materiałów, których nie muszę sama szukać. Zastanawiam się jak wiedzę zgromadzoną wokół tych mocnych stron, przykłady, omówienia i wszystkie inne materiały mogą mi się przydać i co dobrego mogą w moje życie wnieść. To jest super.

.

No dobra, ale co mi tak w sumie wyszło. Jakie są moje dominujące talenty?

.

1. Zbieranie – rozumiane jako gromadzenie informacji. Sprawdzanie, szukanie, dowiadywanie się, zapamiętywanie zdobytej wiedzy.

To jest sto procent racji. Ja uwielbiam wiedzieć, mieć szerszy obraz. Jeżeli jest jakiekolwiek zagadnienie przy którym mogłam zadać pytanie, to chcę znać też odpowiedź. Mam już taki nawyk, że od razu sięgam po telefon i sprawdzam. Błogosławieni niech będą twórcy Internetu w obecnej formie, tego, że wiedza całego świata jest pod ręką.

2. CZAR – Ciągłe Zdobywanie Aprobaty Rozmówcy – ludzie z tym talentem uwielbiają rozmawiać z nowymi ludźmi, ” zdobywać ich aprobatę”. Mamy największą satysfakcję z przełamywania lodów i z nawiązywania relacji z innymi osobami.

I to znowu jest bardzo typowe dla mnie. Wsadź mnie w blablacara, a będę mieć umówione spotkanie na kawę. Wyślij zrobić zakupy, a przy kasie na pewno usłyszę ciekawą anegdotkę. Postaw mnie na przystanku autobusowym, a zostanę poczęstowana cukierkiem od starszej pani i usłyszę jak z dumą opowiada o swoich dzieciach. Prawdę mówiąc uwielbiam to. Jest to dla mnie całkowicie naturalne i czuję się z tym fantastycznie.

3. Empatia – typowa empatia, czyli wczuwanie się w sytuację drugiego człowieka. Umiejętność wyczuwania jakie uczucia kierują w danej chwili drugą osobą. To chyba wraz z optymistą jest dla mnie jedna z pierwszych odkrytych świadomie mocnych stron.

4. Optymista – tłumaczony jako umiejętność zarażania innych swoim entuzjazmem. Ludzie z tym talentem są pełni nadziei i pozytywnych myśli.

No i co ja mogę tu powiedzieć. Całe moje życie takie jest, to najbardziej dla mnie oczywiste zachowanie na świecie, które często było kwitowane stwierdzeniem pzrzez nowych znajomych, ze albo jestem na haju, albo ukrywam jakąś głęboką depresję pod maską. No jak widać raczej nie. Ja po prostu tak mam i niczego z tego powodu nie żałuję.

5. Komunikatywność – opisana jest jako zdolność do łatwego “ubierania swoich myśli w słowa” i bycia dobrym rozmówcą i mówcą.

Znowu, coś co faktycznie jest dla mnie kompletnie naturalne. Uwielbiam rozmawiać o poglądach, o tym co jest uważane na dany temat. Czuję się w takich zagadnienach jak ryba w wodzie.

.

Te talenty jak widać są ze sobą dość mocno powiązane

.

I nakierowane przede wszystkim na komunikację, przynajmniej w moim pierwszym odczuciu. Popatrzyłam na to i wyszło, że to moje zamiłowanie do życia w którym jest wielu ludzi, jest oczywistą oczywistością. Chociaż dochodzi fakt, że świadomość tych cech i siebie w tym wszystkim może dawać zaskakujące efekty. Jak na przykład to, że teraz przez czas kwarantanny naprawdę niewiele tych ludzi potrzebowałam i chciałam mieć czas dla siebie. W tym momencie jednak dla równowagi siedzę w restauracji, wokół unosi się gwar rozmów, jest pełno ludzi, a mi się tu fantastycznie pracuje. Szukam inicjatyw, wyjść z różnymi osobami, a przy tym dawno postawiłam jakość nad ilość i wszystkie te działania są bardziej świadome. Test Gallupa określa tę świadomość dojrzałość. Nieważne jednak jakie nadamy temu określenie. Najważniejsze, żebyśmy umiały siebie obserwować i wyciągać wnioski.

Test Gallupa to narzędzie, które trzeba do siebie dostosować i to właśnie w najbliższym czasie mam zamiar zrobić. Dam Ci za jakiś czas znać co to przyniosło i czy przyniosło w ogóle. Bardzo chętnie też wysłucham Twojej opinii w tym temacie. Znasz to badanie, robiłeś, jakie masz doświadczenia?

.

__________________________________________________________________________________________

Te teksty również mogą Cię zainteresować:

.

Trzymaj się i do następnego!

.




2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] Cały zestaw wraz z wszelkimi podstawowymi informacjami o samym badaniu, zebrałam już dla Ciebie w artykule zatytułowanym “Zrobiłam test Gallupa” i jeżeli jest to Twoje pierwsze spotkanie z tym tematem, to odsyłam Cię najpierw […]

trackback

[…] Zrobiłam test, a potem znalazłam odpowiednie materiały, przygotowałam się do opracowania i poważnego podejścia do tematu, i jakoś tak do tej chwili nie mogłam się definitywnie za to zabrać. Bo to spacer z Panem Reksem mnie rozpraszał. To bawienie się z chrześniaczką w pełni profesjonalny zakład kosmetyczny, to rozmowy i śmiechy z rodzicami. Niecierpliwa strona mej natury gdzieś tam w środku na mnie krzyczała, że szkoda czasu, że trzeba sprawdzić, no i że halo – DZIAŁAMY. Nie mogłam jej stale ignorować. […]