Zrealizowane

Drezno miasto hit czy kit?

To niemieckie miasto na mapie świata jest naprawdę szmat czasu. Obecnie przez wielu uznawane jest za perłę baroku, a pojawiają się i inne stwierdzenia jakoby miała być to Florencja Północy. Tymczasem Drezno najbardziej kolokwialnie mówiąc to miasto przegrane. Jego początki sięgają w naprawdę dalekie lata ludzkiej historii. Pojawiają się pierwsze niewielkie fragmenty osady, które jednak …

Małe marzenia na szybkości.

Za piętnaście minut zegar wskażę pierwszą w nocy. Za kilka godzin będę rozpoczynać nowy dzień, przeklinając i chwaląc jednocześnie los, że linia rozpoczęcia nie przekracza siódmej rano. W pełni zdaję sobie sprawę, że będę wyspana niewystarczająco. Siedzę jednak dalej na łożku, przykryta miękkim kocem i pozwalam, żeby szum w głowie sam się ukierunkował, a ten …

Mazury

Nie mogę w swoim życiu narzekać na nudę, nie mogę też stwierdzić, że wokół mnie jest zbyt mało opcji na cokolwiek. Planuje jedno, przygotowuję się do drugiego, a koniec końców spontanicznie podejmuję decyzje o czymś kompletnie innym, trzecim. W przypadku Mazur było dokładnie tak samo. Schematy faktycznie lubią się powtarzać. Wieczorem rozpoczęły się poszukiwania miejsca, …

1. Doświadczenie uroku Zakopanego.

Siedzę na góralskim łóżku, w góralskim pensjonacie mając pod ręka najbardziej góralską herbatkę z równie góralskiego Lidla. Jestem w mieście, które podaje się za polską stolicę Tatr, a dla mnie samej od momentu wjechania jest tematem ogólnego zażenowania i pewnego rodzaju zniesmaczenia. Zakopane i tandeta to w sumie synonim, a ja nawet nie doszłam do …

Berlin

Uwielbiam rozmawiać o marzeniach. Mówić o nich, słuchać planów, zamysłów, opowieści o przeżytych z tego powodu przygodach. Pasjonują mnie chyba w jakimś sensie emocje jakie towarzyszą ludziom podczas opowiadania o tych spełnionych pragnieniach.. ich wyraz twarz, iskierki w oczach, mimowolny uśmiech na ustach. To niezwykłe, tak samo jak fakt, ze wielu ludzi samowolnie się tego …

Gelsenkirchen

Nieurządzony, dopiero co wynajęty pokój okazał się być znowu tylko bazą postojową. Z jednej walizki do drugiej. Wczesna pobudka następnego dnia, łatwione w biegu ostatnie tematy, zniesmaczenie czyimś zachowaniem i można stwierdzić, że byłam gotowa.. godzinę przed czasem. Mama jeszcze o tym niesamowitym wydarzeniu nie wie, ale jak się dowie to będzie dumna. Szkoda, że …